7 KWIETNIA
Dzisiaj wtorek,
bardzo fajnie, bo jeszcze tylko zniosę jutrzejsze zdalne lekcje i
już są świąteczne ferie do 14 kwietnia – tydzień laby!
Ten dzień chyba
trzeba spisać na straty, bo znów elektroniczny dziennik szwankował
i się zwieszał. Cały dzień mi zajęło logowanie się,
sprawdzanie wiadomości i odrabianie zadań. Jeszcze pani od muzyki
wymyśliła, że będziemy na jakiejś platformie grać na flecie –
to jest chyba hit.
Na szczęście
wieczorem zadzwoniła do mnie taka moja fajna koleżanka, z którą
super mi się gada i paplaliśmy przez telefon chyba ze dwie godziny.
Pomyślałem sobie, że moja mama też tak długo gada przez telefon
z koleżankami – genów nie oszukasz haha. Natalce (to imię tej
koleżanki) też się już tęskni za szkołą i psiapsiółami. Już
by chciała normalnie wyjść na zewnątrz z ziomalami, pojeździć
na hulajnogach, pograć w kosza itp. Ja też o tym marzę, ale nie
wiem, kiedy to nastąpi, bo w czwartek mają być jakieś nowe
obostrzenia – mama mówi, że w tym roku nie pojedziemy do rodziny
na Święta, bo trzeba zostać w domu. Nie pamiętam, żebyśmy
jakiekolwiek święta spędzali w domu – zawsze jeździliśmy albo
do jednej prababci, albo do drugiej. Te święta będą mega inne –
nawet nie pójdziemy jajek święcić, bo nie można. Nie żebym
uwielbiał latać z zającem w koszyku, no ale przeszedłbym się :)
dla rozrywki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.