20 KWIETNIA
Co za masakra! Te
przydawki, dopełnienia i okoliczniki mnie wykończą! Już nie
wspomnę
o rozbiorach zdania
– okropieństwo! Nie ogarniam tego w ogóle, mega czarna magia :-(
Określenie podmiotu, czy orzeczenia – nie widzę różnicy. Już
naprawdę moglibyśmy wrócić do szkoły – przynajmniej pani by mi
wytłumaczyła, spotkałbym się z ziomkami, pogadałoby się i w
ogóle.
Na razie jednak nie
ma mowy o powrocie, jest szkoła zdalna :) Ok, zrobiłem, z pomocą
mamy, te ćwiczenia z j. polskiego, teraz „dobija” się do mojego
kompa pani z matematyki – co tam ciekawego będziemy dziś robić?
Acha, mnożenie ułamków dziesiętnych – przesuwanie przecinków i
takie tam bzdety. Też do końca tego nie kumam, ale ok, może w
końcu to ogarnę hehe.
Od dziś w końcu
można iść na rower i hulajnogę, więc pojedziemy na rekreację z
Hanką
i tatą – w końcu
powiew świeżego powietrza! Szkoda, że w tych masakrycznych
maskach, ale dobre i to :)
O matko, jaki
jestem umęczony tym rowerem, OMG! Normalnie straciłem kondycję
przez tę pandemię, masakra. Ledwo doczłapałem na górę
(mieszkamy na ostatnim piętrze), wykąpałem się i idę do wyra
-nie no, szczyt wszystkiego – po jeździe na rowerze jestem
zmęczony, jak koń po westernie hahahahahahahaha. Aż rodzice byli w
szoku, że nawet na kompa nie siadłem hahahahahahahahaha.
P.S. W lesie nie
trzeba maseczek, więc nawet fajnie się jechało :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.