wtorek, 21 kwietnia 2020


20 KWIETNIA

Co za masakra! Te przydawki, dopełnienia i okoliczniki mnie wykończą! Już nie wspomnę
o rozbiorach zdania – okropieństwo! Nie ogarniam tego w ogóle, mega czarna magia :-( Określenie podmiotu, czy orzeczenia – nie widzę różnicy. Już naprawdę moglibyśmy wrócić do szkoły – przynajmniej pani by mi wytłumaczyła, spotkałbym się z ziomkami, pogadałoby się i w ogóle.
Na razie jednak nie ma mowy o powrocie, jest szkoła zdalna :) Ok, zrobiłem, z pomocą mamy, te ćwiczenia z j. polskiego, teraz „dobija” się do mojego kompa pani z matematyki – co tam ciekawego będziemy dziś robić? Acha, mnożenie ułamków dziesiętnych – przesuwanie przecinków i takie tam bzdety. Też do końca tego nie kumam, ale ok, może w końcu to ogarnę hehe.
Od dziś w końcu można iść na rower i hulajnogę, więc pojedziemy na rekreację z Hanką
i tatą – w końcu powiew świeżego powietrza! Szkoda, że w tych masakrycznych maskach, ale dobre i to :)
O matko, jaki jestem umęczony tym rowerem, OMG! Normalnie straciłem kondycję przez tę pandemię, masakra. Ledwo doczłapałem na górę (mieszkamy na ostatnim piętrze), wykąpałem się i idę do wyra -nie no, szczyt wszystkiego – po jeździe na rowerze jestem zmęczony, jak koń po westernie hahahahahahahaha. Aż rodzice byli w szoku, że nawet na kompa nie siadłem hahahahahahahahaha.
P.S. W lesie nie trzeba maseczek, więc nawet fajnie się jechało :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.