poniedziałek, 13 kwietnia 2020


11 KWIETNIA

Wczoraj nie pisałem, bo nic ciekawego się nie wydarzyło – praktycznie cały dzień czytałem świetną książkę, którą przyniosła mi mama. Wręcz nie mogłem oczu od niej oderwać, aż się wszyscy w domu dziwili, że czytam, a nie siedzę na kompie. Historia mega ciekawa, o chłopcu, który miał wszystko – zazdrość mnie zżerała, ale potem zastanowiłem się i stwierdziłem, że jednak brakowało mu jednego – przyjaciela. Pomyślałem sobie, jak to dobrze, że mam przyjaciół, wprawdzie teraz się nie spotykamy, no ale gadamy przez telefony.
Mama miała jakiś tam pomysł, żeby zabić moją nudę, ale widząc, że kreatywnie spędzam czas, dała sobie spokój i układała puzzle z Hanką. Za to dziś (sobota) zerwała nas z łóżek, krzycząc, że malujemy jajka. Hance się to spodobało, bo ona lubi babrać się farbami, ja z trudem zwlokłem się z wyra, ziewając. Spytałem mamy, po co w ogóle malować jajka, jak i tak nie pójdziemy ich święcić, na co ona mi odpowiedziała, że w tym roku sami sobie poświęcimy jajka, kiełbasy i inne rzeczy, więc trzeba brać się za ich ozdabianie. Zajęło nam to no chyba ze dwie godziny, to malowanie, brokatowanie, skrobanie itp. Hanki jajka były masakryczne – całe pstrokate i bez smaku haha – ale jestem miły. Moje też nie były jakieś cudowne, ale rodzice i babcia powiedzieli, że są śliczne i, że jutro będziemy je święcić przy Śniadaniu Wielkanocnym.
Dobra, dosyć tego pitu pitu o jajkach – najważniejsze, że udało mi się z ziomalem stworzyć własny serwer ze skokami narciarskimi. Super, bardzo się cieszę – w końcu robię to, co lubię – komentuję!!! JUPI!!! Mamy aż dziesięć osób na serwerze i mam nadzieję, że będzie więcej, ok, spadam,bo ziom dzwoni, będziemy działać ze skokami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.