poniedziałek, 13 kwietnia 2020


13 KWIETNIA

Dzisiaj Lany Poniedziałek – był naprawdę lany, bo z samiutkiego ranka, obudziłem Hankę, po cichutku poszliśmy do łazienki po psikawki i polaliśmy rodziców i dziadków. Śmiechu było co niemiara. Tata wyskoczył z łóżka i też nas oblał wodą, a mamę i babcię perfumami – dziwne to jakieś, no ale to są damy, więc zamiast zwykłej wody były perfumy – słowa taty hahahahahaha.
Fajny dziś był dzień, bo zorganizowałem skoki narciarskie na moim serwerze, które cieszyły się sporym powodzeniem – aż piętnaście osób brało udział w tych zawodach. Mega byłem z siebie dumny, tym bardziej, że zająłem trzecie miejsce. Moje ziomy o coś się tam pokłócili na serwerze, więc się na nich wściekłem, bo strzelili focha, i wyłączyłem kompa.
To ciągłe siedzenie w domu mnie dobija, tym bardziej, że nawet gdybym chciał gdziekolwiek wyjść, to tylko z kimś dorosłym – no jak jakaś dzidzia – masakra. Słyszałem coś tam w telewizji, że trochę ma być przemieszczanie się „poluzowane”, i że może będzie można choć do lasu czy parku wyjść, ale to jeszcze nic pewnego. Na razie pewne jest to, że od czwartku trzeba chodzić w maskach, więc u nas w domu ruszyła produkcja maseczek. Od rana mama z babcią szyją je dla nas. Hanka ma w kwiatki, ja bez wzorów, a mama swoją sobie ozdabia jakimiś kokardkami i perełkami. Bardzo długo to trwa, bo nie mamy maszyny do szycia. Hanka tak nudzi mamę, że się w brzuchu przewraca, więc nasza szanowna rodzicielka mnie kazała zająć się siostrą. Co ja mam robić z tym dziewuszyskiem?! Szkoda, że mama wszystkie jajka czekoladowe wczoraj zjadła, bo bym Hance tak je schował, że by szukała do wieczora haha, a tak, muszę z nią malować farbami i grać w gry dla pięciolatków, jak tu żyć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.