13 KWIETNIA
Dzisiaj Lany
Poniedziałek – był naprawdę lany, bo z samiutkiego ranka,
obudziłem Hankę, po cichutku poszliśmy do łazienki po psikawki i
polaliśmy rodziców i dziadków. Śmiechu było co niemiara. Tata
wyskoczył z łóżka i też nas oblał wodą, a mamę i babcię
perfumami – dziwne to jakieś, no ale to są damy, więc zamiast
zwykłej wody były perfumy – słowa taty hahahahahaha.
Fajny dziś był
dzień, bo zorganizowałem skoki narciarskie na moim serwerze, które
cieszyły się sporym powodzeniem – aż piętnaście osób brało
udział w tych zawodach. Mega byłem z siebie dumny, tym bardziej, że
zająłem trzecie miejsce. Moje ziomy o coś się tam pokłócili na
serwerze, więc się na nich wściekłem, bo strzelili focha, i
wyłączyłem kompa.
To ciągłe
siedzenie w domu mnie dobija, tym bardziej, że nawet gdybym chciał
gdziekolwiek wyjść, to tylko z kimś dorosłym – no jak jakaś
dzidzia – masakra. Słyszałem coś tam w telewizji, że trochę ma
być przemieszczanie się „poluzowane”, i że może będzie można
choć do lasu czy parku wyjść, ale to jeszcze nic pewnego. Na razie
pewne jest to, że od czwartku trzeba chodzić w maskach, więc u nas
w domu ruszyła produkcja maseczek. Od rana mama z babcią szyją je
dla nas. Hanka ma w kwiatki, ja bez wzorów, a mama swoją sobie
ozdabia jakimiś kokardkami i perełkami. Bardzo długo to trwa, bo
nie mamy maszyny do szycia. Hanka tak nudzi mamę, że się w brzuchu
przewraca, więc nasza szanowna rodzicielka mnie kazała zająć się
siostrą. Co ja mam robić z tym dziewuszyskiem?! Szkoda, że mama
wszystkie jajka czekoladowe wczoraj zjadła, bo bym Hance tak je
schował, że by szukała do wieczora haha, a tak, muszę z nią
malować farbami i grać w gry dla pięciolatków, jak tu żyć?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.