sobota, 18 kwietnia 2020


17 KWIETNIA

Strasznie smutny dziś mam dzień - masakra, nic mnie nie cieszy i nawet to, że Hanka mi dokucza w ogóle mnie nie rusza. Mam z ziomalem (a raczej najgorszym wrogiem) na spółę serwer z konkursami skoków narciarskich – ja stworzyłem kalendarz skoków, regulamin, a on w ogóle utworzył ten serwer – i tak sobie działaliśmy na nim z rosnącym sukcesem. Oczywiście czasem mieliśmy co do niego różne zdania, ale jakoś dochodziliśmy do kompromisów. Aż do dzisiaj. Odbywał się konkurs – ja skoczyłem 130 m – spoko, ale miewałem lepsze wyniki, a ziomal 131 m – taki wynik wyszedł mnie i innym uczestnikom konkursu. Ziomal się upierał, że jego wynik to 132 m, po czym się mocno zdenerwował i opuścił serwer. Ja też potem wyłączyłem kompa, bo, nie oszukujmy się, podniósł mi ciśnienie swoim zachowaniem. Po jakimś czasie wchodzę na serwer, a tam...nie ma go! Ziom w nerwach zniszczył mi serwer :-( Miałem płacz na końcu nosa, bo kocham skoki i ten serwer jest spełnieniem moich małych marzeń. Mama od razu zauważyła, że coś mi jest,więc jej powiedziałem, ze kolega zniszczył mi serwer i nic nie mam, ani regulaminu, ani kalendarza – po prostu nic :-( Doradziła mi, żebym sobie spróbował go odbudować i żebym się nie przejmował, tylko robił swoje, a do kolegi podchodził z większym dystansem, bo, jak widać, stać go na wiele – no niestety. Wziąłem się w garść i malutkimi krokami zacząłem odbudowywać serwer. Zaprosiłem te osoby, które były na poprzednim – zresztą one mi bardzo pomogły z tym budowaniem od nowa. Wbrew pozorom tworzenie serwera to mozolna praca, więc pewnie jeszcze trochę spędzę na kompie – nawet rodzice się nie czepiają, wiedząc, że to dla mnie ważne.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.