17 KWIETNIA
Strasznie smutny
dziś mam dzień - masakra, nic mnie nie cieszy i nawet to, że
Hanka mi dokucza w ogóle mnie nie rusza. Mam z ziomalem (a raczej
najgorszym wrogiem) na spółę serwer z konkursami skoków
narciarskich – ja stworzyłem kalendarz skoków, regulamin, a on w
ogóle utworzył ten serwer – i tak sobie działaliśmy na nim z
rosnącym sukcesem. Oczywiście czasem mieliśmy co do niego różne
zdania, ale jakoś dochodziliśmy do kompromisów. Aż do dzisiaj.
Odbywał się konkurs – ja skoczyłem 130 m – spoko, ale miewałem
lepsze wyniki, a ziomal 131 m – taki wynik wyszedł mnie i innym
uczestnikom konkursu. Ziomal się upierał, że jego wynik to 132 m, po czym się
mocno zdenerwował i opuścił serwer. Ja też potem wyłączyłem
kompa, bo, nie oszukujmy się, podniósł mi ciśnienie swoim
zachowaniem. Po jakimś czasie wchodzę na serwer, a tam...nie ma go!
Ziom w nerwach zniszczył mi serwer :-( Miałem płacz na końcu
nosa, bo kocham skoki i ten serwer jest spełnieniem moich małych
marzeń. Mama od razu
zauważyła, że coś mi jest,więc jej powiedziałem, ze kolega
zniszczył mi serwer i nic nie mam, ani regulaminu, ani kalendarza –
po prostu nic :-( Doradziła mi, żebym sobie spróbował go
odbudować i żebym się nie przejmował, tylko robił swoje, a do
kolegi podchodził z większym dystansem, bo, jak widać, stać go na
wiele – no niestety. Wziąłem się w garść i malutkimi krokami
zacząłem odbudowywać serwer. Zaprosiłem te osoby, które były na
poprzednim – zresztą one mi bardzo pomogły z tym budowaniem od
nowa. Wbrew pozorom tworzenie serwera to mozolna praca, więc pewnie
jeszcze trochę spędzę na kompie – nawet rodzice się nie
czepiają, wiedząc, że to dla mnie ważne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.