1 KWIETNIA
Ale się porobiło,
OMG, dziś oglądaliśmy z mamą wystąpienie Premiera w
telewizji i dowiedziałem się, że już naprawdę nigdzie nie można
wyjść – nawet do lasu z rodzicami. Ale usłyszałem też, że
bardzo wzrosła liczba zakażonych i zmarłych na CORONAwirusa osób.
Zaczynam się trochę bać, nawet bardziej niż trochę – nie
chciałbym zachorować, ani też nie wyobrażam sobie, że kogoś z
moich bliskich dopadnie CORONA. Mama mówi, że nie trzeba martwić
się na zapas, tylko stosować się do wszystkich zaostrzeń i mieć
nadzieję, że będzie dobrze. W sumie ma rację, trzeba myśleć
pozytywnie, a nie dołować się.
Dziś mam więcej
czasu na pisanie, bo panie coś mało zadały – może w związku z
tym, że dzisiaj jest Prima Aprilis – bo się pomylisz! I tak w
ramach żartu postanowiły mało wysłać, żebyśmy byli w szoku
haha. Miałem więc dziś czas na zabawy z siostrą i rodzicami.
Graliśmy w super grę planszową – trzeba było dopasowywać do
siebie różne liczby w odpowiedni sposób. Oczywiście mama wygrała
– a raczej mama z Hanką wygrały, bo ta mała glista była z mamą
w drużynie – i tak niewiele z tego wiedziała, bo to gra dla
starszych, no ale niech jej będzie :) Potem graliśmy w gry na
poziomie Hanki – jakieś zielone stworki miały dojść w jak
najkrótszym czasie do mety – wygrała Hanka oczywiście.
I tak, o dziwo
szybko, minął nam dzień. Mama przeczytała nam bajkę „O
Kopciuszku” na dobranoc. Wstyd się przyznać, ale słuchałem z
zainteresowaniem ;) A teraz już mi się ziewa, więc idę spać,
dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.