czwartek, 2 kwietnia 2020


1 KWIETNIA

Ale się porobiło, OMG, dziś oglądaliśmy z mamą wystąpienie Premiera w telewizji i dowiedziałem się, że już naprawdę nigdzie nie można wyjść – nawet do lasu z rodzicami. Ale usłyszałem też, że bardzo wzrosła liczba zakażonych i zmarłych na CORONAwirusa osób. Zaczynam się trochę bać, nawet bardziej niż trochę – nie chciałbym zachorować, ani też nie wyobrażam sobie, że kogoś z moich bliskich dopadnie CORONA. Mama mówi, że nie trzeba martwić się na zapas, tylko stosować się do wszystkich zaostrzeń i mieć nadzieję, że będzie dobrze. W sumie ma rację, trzeba myśleć pozytywnie, a nie dołować się.
Dziś mam więcej czasu na pisanie, bo panie coś mało zadały – może w związku z tym, że dzisiaj jest Prima Aprilis – bo się pomylisz! I tak w ramach żartu postanowiły mało wysłać, żebyśmy byli w szoku haha. Miałem więc dziś czas na zabawy z siostrą i rodzicami. Graliśmy w super grę planszową – trzeba było dopasowywać do siebie różne liczby w odpowiedni sposób. Oczywiście mama wygrała – a raczej mama z Hanką wygrały, bo ta mała glista była z mamą w drużynie – i tak niewiele z tego wiedziała, bo to gra dla starszych, no ale niech jej będzie :) Potem graliśmy w gry na poziomie Hanki – jakieś zielone stworki miały dojść w jak najkrótszym czasie do mety – wygrała Hanka oczywiście.
I tak, o dziwo szybko, minął nam dzień. Mama przeczytała nam bajkę „O Kopciuszku” na dobranoc. Wstyd się przyznać, ale słuchałem z zainteresowaniem ;) A teraz już mi się ziewa, więc idę spać, dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.