środa, 15 kwietnia 2020


15 KWIETNIA

Wczoraj był chyba najnudniejszy dzień ever. Na serwerze nie było nikogo, zajęć on line nie było, bo jeszcze świąteczne ferie trwały, a na kompie nie mogłem cały czas siedzieć, bo rodzice pilnowali, żebym nie przesadzał. Jedyne co, to zadzwoniła do mnie Natalka i żeśmy sobie poplotkowali o tym i owym – ją też denerwuje to, że nasze ziomki nie mogą się dogadać i na serwerze odnoszą się do siebie tak, że wstyd na to patrzeć. Postanowiliśmy z Natalką przemówić im do rozumu, bo chcemy, żeby się pogodzili. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, na razie nie odbierają telefonów, więc odwlecze się ta zgoda w czasie.
Dzisiaj w końcu były zdalne lekcje, więc, jak to mówi mama - „zająłem się czymś kreatywnym”. Pani od w-f-u przeszła dziś sama siebie. Zadała nam zrobienie prezentacji o lekkoatletyce – no ja to chyba będę robił z dwa tygodnie, bo przecież to jest mega rozbudowana dyscyplina sportowa. Wykończę się z ta szkołą, o, właśnie przyszło coś na polika - wykonaj rozbiór zdania, raczej chyba zdań, bo jest ich ze dwadzieścia. Mamo, co to jest przydawka?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.