sobota, 25 kwietnia 2020


25 KWIETNIA

Dzisiaj sobota, jak zawsze dzień sprzątania ble. Jednak TA sobota jest jakaś inna – bardziej intensywna – od rana to nieszczęsne wycieranie półek i odkurzanie, ale także szykowanie przysmaków, ozdabianie tortu itp. Hanka ma dziś urodziny, w sumie to nie dziś, tylko 28 kwietnia, ale dziś mają przyjść dziadkowie złożyć jej życzenia i jest cała podjarana, bo czeka na prezenty, jakieś lalki czy coś – i stąd to całe domowe poruszenie.
Jak to w sobotę, posprzątałem pokój i zająłem się relaksem na kompie, jednak długo nie pograłem, bo mamusia zaraz zerwała mnie z krzesła, że mam się niby jakoś stroić czy coś, bo goście przyjdą – no ale czy to są moi goście hello! Zresztą, jacy goście – sami swoi – dziadkowie, bo przez tę całą pandemię nie można robić żadnych większych imprez. Ok, akurat z moją matką nie wygrasz, więc dla świętego spokoju ubrałem się ładnie i czekałem na tych gości, „bo przecież nie pasuje, żebyś siedział przed kompem,jak dziadkowie przyjdą, bo to nieelegancko i świadczy o braku kultury” - OMG – moja rodzicielka powinna prowadzić program Fabryka Dam i Dżentelmenów, czy coś w ten deseń hahaha.
Ja się patrzę, Hanka odstawiona w jakieś tiule i lakierki – no masakra, jak na jakąś dyskotekę, a to przecież tylko piąte urodziny i to prawie bez gości, a nie bal Kopciuszka, ale ok, ona, jak i mamunia lubi się stroić i cóż poradzisz.
Było dmuchanie tortu i grill – nawet spoko, posiedzieliśmy, pogadaliśmy i nawet nie wiem, jak przyszedł wieczór i trzeba było szykować się do spania.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.