środa, 24 czerwca 2020


23 czerwca

Tragizm!!! Panie chyba oszalały – trzy dni do końca roku szkolnego, a one dalej wysyłają zadania na dziennik elektroniczny. Gdyby to ode mnie zależało – nie robiłbym tego – bez przesady. Oczywiście moja mamusia nie daruje mi tych trzech dni i codziennie po pracy sprawdza moje zadania – masakra. Już nie wspomnę, że zrobiła mi krótki test z ostatniej lektury, którą musiałem przeczytać - na szczęście, wyszedłem z tego obronną ręką :)
Dzisiaj pojechaliśmy z rodzicami – ja do szkoły, a Hanka do przedszkola, po swoje rzeczy z szafek – buty zmienne i takie tam, Acha, ja jeszcze musiałem, zwrócić podręczniki do biblioteki. Wchodzimy do szkoły, a tam pani woźna zapisuje na kartce kto przychodzi, dezynfekcja rąk, maseczki obowiązkowo – masakra – jakbym wszedł do zupełnie innej szkoły. Tak samo u Hanki w przedszkolu – pani w maseczce na wejściu, pusto i cicho – brrr zgroza!
Na szczęście już jesteśmy z przedszkolem i szkołą, jak to mówią, na czysto i możemy z powodzeniem zaczynać wakacje – chociaż nie do końca, bo pani od w - f – u wysłała ćwiczenia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.