18 czerwca
A propos szkoły –
już za tydzień i jeden dzień jest zakończenie roku szkolnego –
JUPI!!! Przeokropnie się cieszę! Zero nauki, zero zadań domowych,
zero szkoły online! Tylko szkoda, bo przez tę pandemię nie
pojedziemy, jak co roku, nad Morze :( Uwielbiam szum fal, piasek
i skrzeczące mewy.
Tym razem wybieramy się na dwa tygodnie do naszego domku na wsi –
w sumie to nie
płaczę z tego powodu, bo wujostwo przygotowuje dla nas masę
atrakcji – basen, siatkę plażową no i badmintona, w którego
często gramy. Acha, i rodzice obiecali wycieczki – np. do Rabki
czy Zakopanego – mam nadzieję, że będzie fajnie. Mam też
nadzieję, że moi mali kuzyni i Hanka nie będą zbytnio mnie
denerwować hahaha, bo ja dojrzewam i jestem bardzo drażliwy
hehehehehe.
Mama dzwoniła do
pani wychowawczyni i okazało się, że nie ma jak zwykle typowego
zakończenia roku szkolnego z apelem i w ogóle. Zamiast tego
będziemy, każda klasa na inną godzinę, po kolei odbierać
świadectwa – my odbieramy o 12.00 przy wejściu ewakuacyjnym na
salę gimnastyczną. Czyli spotkam się z ziomami – oczywiście z
zachowaniem reżimu sanitarnego i odstępu dwa metry :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.