środa, 5 sierpnia 2020


4 sierpień

Okazało się, że w przedszkolu jest PRAWIE normalnie. Nie ma jednak wykładzin, pluszaków, dzieciaki nie mogą przynosić swoich zabawek z domu, a te, które zostały są często myte i dezynfekowane. Na szczęście maluchy i panie nie muszą mieć maseczek, ani gumowych rękawiczek.
O dziwo Hanka wczoraj wyszła zadowolona z przedszkola – pojechałem z mamą po nią :) Umówiliśmy się na przystanku i wręcz pobiegliśmy po tę małą Nudę :) Wybiegła cała szczęśliwa, mówiąc, że tylko troszkę na początku płakała, a potem już nie, chwaliła się, że zjadła całe śniadanie, obiad i podwieczorek – co dziwne :) Potem poszliśmy do sklepu i kupiłem sobie prestiżową lampkę na biurko z funkcją ładowania indukcyjnego. Potem okazało się, że mój telefon nie jest kompatybilny z jakimś tam Qi i, jak szybko zaczęło się indukcyjne jego ładowanie, tak się szybko skończyło haha – mama zaśmiewała się do rozpuku hahaha – bardzo śmieszne. Mimo wszystko jednak na biurku mam bardzo, jak to mówią, epicko :):):)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.