sobota, 1 sierpnia 2020


28 lipiec

Dziś okazało się, że mimo mojego okropnego pecha, mam jednak trochę farta. Hanka od
3 sierpnia idzie do przedszkola, bo okazało się, że mama ją zapisała i o tym zupełnie zapomniała. Dzwoniła pani z przedszkola, pytając czy Hanka przychodzi i rodzice stwierdzili, że to jest chyba jakiś znak i Hanka pójdzie . Z racji tego, dziś była akcja „KUPOWANIE RZECZY DO PRZEDSZKOLA” - na szczęście mnie to nie dotyczyło, bo nie cierpię zakupów, a tym bardziej ciuchowych.
Hanka teraz chodzi po domu w nowych tenisówkach do przedszkola i mówi - „a ja mam nowe buty z brokatem, a ty nie!” i się głupio śmieje. Hahahahaha, śmiej się, śmiej, zobaczymy, jak długo będzie Ci wesoło – będziesz beczeć w przedszkolu za mamusią haha. Już nie mogę doczekać się tego 3 sierpnia – będę miał święty, najświętszy spokój :)
Tak na marginesie, to mama też jest udana – wmawia Hance, że ma super fajnie, bo już się nie będzie nudziła w domu, tak, jak ja, tylko pójdzie do przedszkolka, gdzie są super panie
i przyjaciółki i… ona w to wierzy! Buhahahaha, ale ok, nie mogę się z niej wyśmiewać, bo mi rodzice powiedzieli, że, jak jeszcze raz usłyszą, że nabijam się z siostry i przedszkola, to też mi zorganizują czas – na przykład półkolonią – tylko nie to, więc buzia na kłódkę :) (Na szczęście w myślach mogę się trochę pośmiać).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.