czwartek, 27 sierpnia 2020


26 sierpień

No nie, okazało się, że moje wczorajsze wychodne na pizzę nie uszło uwadze mamuni i babci – ledwo tylko przekroczyłem próg domu – jak mnie napadły – a co było, a jak było, a kto był, czy dziewczyny też, a czy mi się podobają. A już pytanie babci o to, czy czasem nie jest tak, że jedna z dziewczyn podoba się i mnie i Dawidowi ścięło mnie z nóg – masakra, co za ciekawskie baby. Wściekły zamknąłem się w pokoju – to w końcu jest moje życie prywatne. Podsłyszałem tylko, jak rozmawiają te dwie wścibiochy i się śmieją z tego, że „Wojtuś dojrzewa” hihihihihih – ale miały śmiechu – niech się śmieją, ale i tak kto się śmieje, ten się śmieje ostatni :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.