26 sierpień
No
nie, okazało się, że moje wczorajsze wychodne na pizzę nie uszło
uwadze mamuni i babci – ledwo tylko przekroczyłem próg domu –
jak mnie napadły – a co było, a jak było, a kto był, czy
dziewczyny też, a czy mi się podobają. A już pytanie babci o to,
czy czasem nie jest tak, że jedna z dziewczyn podoba się i mnie i
Dawidowi ścięło mnie z nóg – masakra, co za ciekawskie baby.
Wściekły zamknąłem się w pokoju – to w końcu jest moje życie
prywatne. Podsłyszałem tylko, jak rozmawiają te dwie wścibiochy i
się śmieją z tego, że „Wojtuś dojrzewa” hihihihihih – ale
miały śmiechu – niech się śmieją, ale i tak kto się śmieje,
ten się śmieje ostatni :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.