24 sierpień
Wróciliśmy
z cudnego odpoczynku i zadzwonił do mnie mój dobry kumpel –
Dawid, pytając, czy byśmy się nie spotkali na jakiejś pizzy czy
coś. A ja na to, jak na lato! Oczywiście – idziemy jutro do
pobliskiej pizzerii na żarełko :) A co się jeszcze okazało? Że
idą z nami również „Dzidy” :) - w sensie nasze dobre koleżanki
– nas dwóch i one dwie – ale będzie bal :)
Na razie jednak zbieram się na trening bilardowy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.