poniedziałek, 23 marca 2020


21 MARCA

Dziś sobota, dzień kota – tak mówią :) A tak na poważnie to za mną mega ciężki dzionek – oczywiście sprzątanie, na szczęście nie generalne, no ale zawsze, a do tego praca plastyczna. Do czego, jak do czego, ale do plastyki to zdolności w ogóle nie mam, a pani od tego przedmiotu zadała nam zadanie - „Proszę wykonać ozdobę świąteczną z tego, co macie w domu”. Masakra, ledwo co się uporałem z prezentacją o sztuce średniowiecznej, a tu już trzeba znowu tyrać. I do tego w takim czasie, w dobie pandemii!!! Ja mam jakieś pierdoły robić. No ale ok. Oczywiście moja kreatywna mamusia zarządziła, że będziemy robić świąteczne kartki – w sensie ja, ona no i moja siostra Hanka. Zarządziła, że mam wyciągnąć wszystkie kolorowe bloki z biurka, kleje i nożyczki, znalazła jakiś filmik ONLINE i do roboty! Na początek trzeba narysować kilka kółek - „Gdzie masz cyrkiel?” - słyszę, aż mi się włosy na głowie zjeżyły, bo nie wiem, gdzie go położyłem. Mężnie udaję, że szukam, a w duchu panikuję! Zaraz, zaraz, tu go nie ma, tu go nie ma, o, mam! Ok, rysujemy kółka i wycinamy, nawet Hance dość sprawnie idzie wycinanie, tyle, że jej kółka to raczej dziesięciokąty hahaha – śmieję się pod nosem, słysząc - „ Twoje kółka nie są wiele lepsze od kółek Hani, zobacz tylko!” Ok, niech będzie, że nie, pracujemy dalej,wycinanie, przyklejanie. No nawet fajne te kartki wyszły, mama mi pomogła, wysłałem zdjęcia pani i z głowy. Można iść na komputer, bo już się Alan do mnie dobija, ale super – w końcu pogadam z kimś innym, niż moja siostra i mama :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.