niedziela, 22 marca 2020


20 MARCA

Uff, w końcu piątek – normalnie nie spodziewałem się, że zdalna szkoła może być aż tak męcząca – panie prześcigają się w wysyłaniu nam lekcji do zrobienia, a mama stoi nade mną, niczym cerber, żebym z samego rana (o zgrozo!!!), zaraz po przebudzeniu właził na dziennik elektroniczny i sprawdzał czy nie ma czegoś nowego. Dziś chyba tyle osób korzystało jednocześnie z dziennika online, że aż się zawiesił i przez pół dnia nie mogłem robić zadań – nie, żeby mi było smutno z tego powodu, no ale, jak zobaczyłem smętną minę mamy, to aż mi głupio było, że marnuję czas i postanowiłem „zająć” się siostrą :) Haha, to chyba za dużo powiedziane, po prostu chyba ze sto razy grałem z nią  w taką grę karciana – nawet spoko gra, tylko już za którymś tam razem mnie znudziła, więc skończyłem swoje granie. A Hanka jak nie wrzaśnie na całe gardło, żeby nie powiedzieć bardziej dobitnie, jak nie zacznie skarżyć - „Bo on już nie chce ze mną grać buuuuuuuuuuuuuuu” i wyje. Mama oczywiście stwierdziła, że i tak nie mam nic ciekawego do roboty, więc mogę spędzić czas z ukochaną siostrą. Jasne, aż tak mi się nie nudzi, żebym pół dnia spędził z nudnym bachorem, niech się mama sama z nim bawi, a nie ciągle czyta książki na smartfonie. A tata? On to ma klawe życie – chodzi sobie do pracy na odpoczynek (ja tylko powtarzam to, co on sam mówi), potem wraca  i ogląda telewizję informacyjną, albo się ściska z mamą, ble. O, chyba w końcu ten dziennik ruszył, biorę się za prezentację z plastyki. Mamo!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.