środa, 29 września 2021

29 wrzesień

Na zawodach było świetnie! Wyjechaliśmy rano w piątek – zbiórkę mieliśmy umówioną na 7.00 przy siedzibie klubu bilardowego. Odprowadziła mnie mamunia – chyba jej się łezka puściła, kiedy odjeżdżałem hehe. Fakt, że ja też czułem się nieswojo, bo nigdy na tak długo nie opuszczałem domu w towarzystwie osób nie będących członkami rodziny – z dziadkami jeździłem na wakacje czy ferie :-)

W Kielcach byliśmy na około 10.00, poszliśmy do hotelu, zmieniliśmy ubrania na turniejowe i heja na zawody! W drużynówce poszło nam świetnie – zakwalifikowaliśmy się do finału, który odbyć miał się w niedzielę :-) W sobotę natomiast byłem cały podekscytowany, ponieważ odbywały się zawody indywidualne. Pierwszy mecz wygrałem, a kolejne dwa już nie, ale nie przejąłem się tym zbytnio, bo były to moje pierwsze zawody tego typu i ucieszyłem się z tej jednej wygranej. Niedziela przyniosła nam złoto!!! Radości było co niemiara – ze świetnymi humorami wróciliśmy do domów :) A tam, niestety, szara rzeczywistość i przygotowywanie się do szkoły błeeee :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.