piątek, 11 września 2020


10 wrzesień

Nie no, to jest chyba jakiś absurd! Te nasze panie chyba coś pogięło! (oczywiście, za przeproszeniem :)) Masakra, zapowiadają kartkówki na potęgę, a pani z matematyki to nawet zrobiła niezapowiedzianą! Na szczęście, kiedy powiedziała - „No to, Kochani, wyciągamy karteczki”, okazało się, że to tylko sprawdzenie tabliczki mnożenia – czy aby jej nie zapomnieliśmy w czasie półrocznych wakacji haha. Na szczęście ogarniam tę stronę matematyki i w związku z tym dostałem szóstkę wagi 3 – więc to chyba fajnie :)
Nasza pani wychowawczyni wymyśliła, że zrobi zebranie z rodzicami – stacjonarne – OMG – 
w dobie pandemii?! Oczywiście już mamunia mi zapowiedziała, że nie chce słyszeć od pani skarg na mój temat, a szczególnie na temat mojego gadania na lekcjach – zawsze miałem z tym problem. 
A czy to moja wina, że akurat na lekcji Michał czy Alan mają do mnie sprawy wagi co najmniej państwowej?! Nie zostawię kolegów na pastwę losu przecież :)
O.k, kończę, bo mama się zbiera na zebranie i zaczynam mieć trochę spinę :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.