czwartek, 13 lipca 2023

W PIRACKIEJ TAWERNIE

    Wiadomo, że ukochanym napojem każdego szanującego się pirata był rum.    

    W okresie rozkwitu piractwa nie znano go jeszcze w białej postaci. Tradycja głosi, że po raz pierwszy destylacji soku z trzciny cukrowej dokonano na Karaibach w XVII wieku. 

    Duża moc, niska cena oraz dostępność sprawiały, że rum był początkowo lekarstwem służących i niewolników – uśmierzał ból, pozwalał zapomnieć o trudach życia. 

    W XVII wieku ładownie statków były już przeładowane tym trunkiem. Korsarze używali go do „pozyskiwania” nowych towarzyszy: wystarczyło hojnie napoić majtka rumem, by przez to nie zdążył na swój okręt. 

    Taki marynarz był uznawany za dezertera i jedyną rozsądną decyzją w tym przypadku było rozpoczęcie życia pod piracką banderą.

Rysunek beczki
Źródło: pixabay.com


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.