Po dopłynięciu do jakiegoś lądu piraci rozpoczynali polowanie na wszystko co biega bądź lata. Upolowane mięso poddawali wędzeniu lub piekli na ogniu.
Podczas długiego rejsu świeże warzywa i owoce to był prawdziwy skarb. Podobnie jak dziczyznę, te produkty również starano się zabrać z wyspy.
Czasem piraci po prostu kupowali jedzenie albo wymieniali na inne towary, najczęściej dotyczyło to ziemniaków (także batatów), gdyż całkiem nieźle zastępowały chleb.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.