środa, 3 listopada 2021

 3 listopad

Listopad to taki miesiąc zadumy. Trochę nie lubię tego czasu, bo wszyscy chodzą tacy jacyś smętni. Mamusia codziennie czyta Hance na dobranoc jakieś tam opowiadanie, a ja jestem trochę takim mimowolnym słuchaczem. Wczoraj usłyszałem w jednej z opowieści, że „To też minie” – czyli wszystko, co smutne, złe, ale i dobre i wesołe przeminie – tak więc i ten ponury listopad ustąpi miejsca bieluśkiemu (oby) grudniowi :-)

I tym oto optymistycznym (mimo wszystko) akcentem kończę ten wpis :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.