12 listopad
Niech to jasna Anielka! Mam karę – nie mam pytań, co za bezsens. I to za co, za nic! Muszę przeczytać jakąś beznadziejną książkę do niedzieli. Masakra! Ja cierpię, bo jakiejś tam pani nauczycielce ubzdurało się, że opuściłem się w nauce, bo nie podoba mi się Kochanowski i jego język. Nie podoba mi się i już, mam prawo do swojego zdania! Ta kara też jest trochę za bycie nieposłusznym – szanowna mamusia mówiła mi, żebym poszedł w eleganckiej koszuli do szkoły dziesiątego listopada, bo jest ogólnopolskie śpiewanie Hymnu Państwowego. Cóż ja poradzę, że naprawdę zapomniałem! Naprawdę, z ręką na sercu. Teraz za swoją sklerozę muszę pokutować, masz ci los!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.