28 kwiecień
O matko! Ale super był weekend! W końcu otworzono bilardzik – moje ukochane treningi :-) Byłem nawet w niedzielę – no takie miałem parcie na ulubiony sport :) A dlatego tak się stało, ponieważ pan trener orzekł, że zorganizuje sparing – ja i Ala – no świetnie było!!! Ograłem ją w ostatniej rozgrywce – ale się wściekła hehe XD.
Potem rodzice zrobili mi niespodziewankę w formie kebabika hahaha – byłem w szoku, bo mamunia nie lubi, kiedy jemy z Hanką fast foody :(
I w ogóle ten ostatni czas jest jakiś taki mega pozytywny – pogoda sprzyja – jeździmy z ziomami na hulajnogach – co prawda Filipek trochę mnie irytuje tym, że ma elektryczną, no ale ok – może chłopak nie powinien się męczyć :-)
Nawet Hanka tak mnie ostatnimi czasy nie dobija – wróciła do przedszkola, więc jej nie ma w domu – i, prawdopodobnie, już niebawem, mnie też nie będzie, bo doszły mnie słuchy, że wracamy do szkoły. Jeżeli o to chodzi, to mam mega obawy – normalnie MEGA!!! jak to w ogóle będzie, jeśli naprawdę będziemy edukować się stacjonarnie – na razie jednak nie martwmy się, przed nami Majóweczka i czas spędzony na łonie natury – nawet mimo tego, że tata mówi o deszczu – ŁOT???!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.