piątek, 8 stycznia 2021

 8 styczeń

   I pojechaliśmy do…. naszego domku na wsi!!!!! Na ferie, bo tata zobaczył gdzieś w jakiejś prognozie pogody, że jak to powiedział: ”dowali śniegu po pas”. Hahahahahaha, szkoda tylko, że ledwo w jeden dzień poprószyło, a w pozostałe padał deszcz i było błoto :(  Wybraliśmy się w Nowy Rok, ponieważ w tamtym regionie jest tradycja, że właśnie tego dnia idzie się do sąsiadów z gałązką dębu, przybraną kokardkami czy czymś innym. Z tegoż powodu tata poszedł na poszukiwanie wymienionego wyżej drzewa – na szczęście znalazł, więc mieliśmy z czym pójść do wujostwa.  Acha, pytałem rodziców, czemu akurat chodzi się z tym dębem, a nie na przykład z klonem, czy brzozą. Okazało się, że dąb symbolizuje siłę, więc jest to życzenie właśnie siły w tym Nowym Roku. I tak mi mijał dzień za dniem pierwszego tygodnia ferii, aż pewnego razu mama dostała smsa potwornej treści :( Mianowicie – odwołane zostały zajęcia bilardowe, jedyna rzecz, która w czasie pandemii, tak naprawdę, trzyma mnie przy życiu :(((((((((((((((( Okropieństwo, prawie się popłakałem z tego powodu. MASAKRA. Mam jednak nadzieję, że w niedługim czasie otworzą tego bilarda, bo ostatnimi czasy nawet fajnie mi szło :) A teraz kończę, bo właśnie mamunia wygania mnie z kompa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.