5 wrzesień
OMG – i zaczęła się szkoła – masakra, mam taką spinę przed egzaminem ósmoklasisty, że szok. Do tego wszystkiego mamy nową nauczycielkę od polaka, dziwna jakaś jest – siedzi na biurku i wypija butelkę koli na lekcji – jakby to moja matka widziała, to chyba by glebła hahahahaha – według niej napoje gazowane są mega słodkie i meeega niezdrowe – bleee :(
A najlepszy jest bachor – łazi cały najarany tą szkołą, mówiąc, że ta jest sto razy lepsza od przedszkola – no szok – pożyjemy, zobaczymy, a ja na razie zmykam powtarzać wyrażenia algebraiczne :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.