— Rok próby - Kim Ligget — jedni mówili, że ta powieść jest trochę jak Igrzyska Śmierci, drudzy, że to Opowieść Podręcznej dla młodych dorosłych, jednak tak naprawdę ta pozycja jest po prostu sporą dawką feministycznych racji. W świecie gdzie kobiety są uważane za te, które władają magią i mogą zaszkodzić mężczyznom co roku, wszystkie szesnastoletnie dziewczęta zostają wysłane do lasu, by tam wyzbyć się magii. Jednak na ile jest to prawdą, na ile fałszem? Kto chce dla nich dobrze, a kto po prostu wysyła je na śmierć? Mocna powieść o niedocenianiu siły kobiet.
— Pocałunek Zdrajcy — Erin Beaty — spodziewałam się po tej książce nie wiadomo jakiej fantastyki, a okazało się, że to tylko powieść obyczajowa osadzona w średniowieczu (a raczej stylizowana na średniowiecze). Tylko nie dajcie się zwieść pozorom - w tej serii kobiety to nie tylko drżące w obawie kwiaty, to niezwykle inteligentne bestie, które potrafią bronić tego co uważają za swoje.
— Światło Głębin - Frances Hardinge — choć do morskich klimatów mnie nie ciągnie, Światło Głębin zaintrygowało mnie nie tylko okładką, ale i treścią. Oszustwa, pradawne bóstwa, które przed wiekami wymordowały się nawzajem i o sile przyjaźnie, a raczej tym co możemy dla niej poświęcić. Poetycka i nieszablonowa, czyli to czego powinniśmy oczekiwać, od współczesnego wydania literatury pięknej z zabarwieniem fantasy.
.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.