11 grudzień
O matko i córko! Od 20 grudnia wprowadzono szkołę zdalną ogólnokrajową – nie mówię, że się nie cieszę – hehe mega skaczę z radości!!!!!!!!!!!!! Do dzisiaj mieliśmy naukę online związaną z kwarantanną, od poniedziałku idziemy stacjonarnie na zajęcia, a od przed świętami do 9 stycznia – nauka w domciu :-) Trochę tak dziwacznie wracać do szkolnej ławy na tydzień – mam trochę stresa, bo nasze panie właśnie na czas lekcji na lajwie, zaplanowały chyba wszystkie sprawdziany, jakie tylko mogły wymyślić – mam więc stresa czy podołam temu wyzwaniu. Oczywiście rodzice się śmieją, że skoro nauka jednego przedmiotu zajmuje mi 10 minut, to uczenie się sześciu zakończę na sześćdziesiątej minucie – hahahahahaha, naprawdę mamunia i tatuś są, że tak powiem DOWCIAPNI :D
Nic nie pisałem o mikołajkach, które odbyły się w moim domku – normalnie był u nas Mikołaj – na żywo :) Przyniósł Hance jakiegoś takiego psa, który sam wyszedł z pudełka prezentowego – oczywiście ten zwierzak był zabawkowy, ale ten mały bachorek miał taką radochę, że hej! Beka xd, bo ja też zrobiłem sobie zdjęcie z tym miłym panem w czerwonym kubraku hehehehehehehehe, ale ok, czego się nie zrobi dla fanu :-)
Tak z perspektywy czasu – fajnie było być dzieckiem i wierzyć w to, że tego jednego dnia w roku przychodzi gość z prezentami – w tamtym czasie już od listopada zaczynał się sezon na – „musisz być baardzo grzeczny, bo nie przyjdzie do ciebie Mikołaj haha” – i to było urocze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.