10 stycznia
Ale fajnie, niedługo ferie, tylko… co to są w ogóle te ferie?
Mówią, że to jest przerwa między semestrami w szkole, nie ogarniam tego.
W przedszkolu nie było żadnych ferii, chodziłam cały czas, no może oprócz przerwy świątecznej
i na chorowanie. A przerw na chorowanie trochę miałam.
Super było w przedszkolu, mimo tego, że przez pierwsze trzy lata beczałam za mamą
i domem :( W sumie niewiele się w szkole zmieniło, no może tylko miejsce, bo beczenie zostało, szczególnie po dłuższym wolnym, na przykład po świętach. Rodzice powiedzieli mi, że będę
w wolnym od szkoły czasie, kiedy świetlica będzie otwarta, chodzić do szkoły, żeby nie było płakania podczas wyjścia na lekcje. Akurat! Niedoczekanie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.