13 styczeń
OMG, w poniedziałek poszedłem pierwszy raz do stacjonarnej szkoły po blisko miesiącu, a to wolnego, a to zdalnego (a zdalne prawie jak wolne hehehehehehe XD) No powiem szczerze, panie nauczycielki „jadą z koksem”
z tematami, sprawdzianami, pytaniami i klasówkami. Normalnie nie nadążam za tą edukacją – pani od hiszpańskiego wymyśliła, że zweryfikuje naszą wiedzę względem słówek, które podawała nam od początku roku szkolnego – jest ich chyba z trzysta – masakra, czeka mnie orka na ugorze :( Ale ok, dam radę,
w końcu bardzo chciałem uczyć się tego języka, więc ogarnę temat :-)
Jutro też z polskiego będzie pytanie, ale wezmę sobie chyba NP, bo przecież szkoda, żeby się zmarnowało – koniec semestru za pasem hehehehe XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.