6 październik
OMG, te nasze panie to chyba z lekka pogrzało! Tak wymyślają kartkówki i sprawdziany, jakby nigdy tego nie robiły hahaha. Sprawdzian z matmy mnie powalił na kolana – no szacowanie – a skąd ja mam niby wiedzieć, czy 3,981 to jest 3,9, czy może już 4??!! Oczywiście mamunia twierdzi, że powinienem posiadać wiedzę w tym temacie i, że otrzymaną tróję w te pędy trzeba poprawić. Wiadomo, zgłosiłem się już na polepszenie tej oceny, bo przecież widmo kary mnie przerosło hehe XD. A bez bilarda nie mógłbym już chyba żyć… Mniejsza z tym – trzeba iść do przodu i się nie poddawać, uczyć się tej głupiej matmy i jeszcze głupszej fizy, żeby potem wszystko zapomnieć hehehehehe. Ale ok, dość tego pesymizmu, w sobotę imprezka mamusi – kończy kobiecina czterdzieści lat i z tej okazji urządza wielką fetę – oj będzie się działo :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.