7 czerwca
A wiecie, gdzie ja byłam w niedzielę?
U Janutka! Synka mojej cioci Ani - Jasiu jest megaśny i słodziutki, prześlicznie się śmieje i super kopie nóżkami :-) Gdybym mogła, to stałabym cały czas obok jego wózka albo łóżeczka hihihi.
Miałam niesamowite przeżycie, bo ciocia pozwoliła mi potrzymać swojego synka - super uczucie, jak się ma na rękach takiego maluszka :-)
Musiałam bardzo uważać, bo Malutki bardzo się rusza i wije, jak wąż hehe :)
A tak Wam jeszcze powiem, że dziś jadę... nad morze, pociągiem!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.